- Dyscyplina: Sporty motorowe
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: Kobayashi nie zdobędzie punktów
- Kurs: 1.55
- Stawka: 8/10
- Data rozpoczęcia: 30.05.2010 14:00
- Bukmacher: Bwin
Cóż ostatnie GP F1 nie było dla mnie najbardziej szczęśliwe, ale nie ma się co poddawać bez walki i szukać dalej i lepiej. Zwłaszcza, że przed nami kolejny emocjonujący wyścig czyli GP Turcji. Wczoraj wczesnym popołudniem zostały rozegrane kwalifikacjie do tego wyścigu i zwycięzcą po raz kolejny okazał się Mark Webber. Kierowca ten udowodnił tym samym, że samochody Red Bulla są nie do pokonania w sesjach kwalifikacyjnych w tym sezonie. Tuż za nim uplasowal się Hamilton i Vettel. Natomiast nasz rodzynek wśród najlepszych kierowców świata wywalczył 7 pozycję startową i dziś do wyścigu wystartuje z czwartej lini obok Massy. Największą niespodizanką kwalifikacji była słaba postawa Alonso który zająl dopiero 12 pozycję. Natomiast w czołowej dziesiątce znalazło się miejsce dla Petrova i Kobayashiego.
To właśnie ten waleczny Samuraj jest kierowcą, którym sie zainteresowałem, ponieważ jego obecność w trzeciej sesji kwalifikacji była dla mnie olbrzymim zaskoczeniem. Wydaje mi się, że jedna rewelacja w wyścigu wystarczy ze strony tego zawodnika i już dziś wróci do swojej normy czyli albo nie dojedzie do mety, albo zajmie miejsce w drugiej dziesiątce. Dlatego też postanowiłem postawić na to, że ten zawodnik nie zdobędzie punktów w dzisiejszym wyścigu. Teraz powiem czemu młody i waleczny Japończyk nie dojedzie w czołowej dziesiątce do mety. Ano dlatego nie dojedzie bo ma za słaby samochód, zaledwie raz w tym sezonie zdołał przejechać pełen wyścigowy dystans i ukończył GP Hiszpani bodajże na 12 miejscu. Za plecami Kobayashiego jest Sutil i Alonso, którzy nie powinni mieć większych problemów z wyprzedzeniem tego zawodnika, przed Japończykiem trudno szukać kogoś kto mógłby spaś za niego ewentualnie tylko Petrov jeżeli popełni jakiś gigantyczny błąd.
Podsumowując Japońcyzk jest na ostatnim miejscu dającym punkty, za nim jest Sutil i Alonso młody Japończyk może nie wytrzymać ciśnienia i wylecieć w pierwszym zakręcie dlatego zakład wydaje mi sie warty ryzyka zwłaszcza po przyjemnym kursie.





