- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 1x2
- Typ: 1
- Kurs: 1.66
- Stawka: 5/10
- Data rozpoczęcia: 07.05.2010 17:00
- Bukmacher: Unibet
Zbliża się koniec tygodnia, a wraz z tym
dobiegają końca rozgrywane w tym czasie turnieje tenisowe. Tym razem
moja uwaga skoncentruje się na turnieju WTA, a dokładniej, na turnieju
rozgrywanym w Rzymie. Już dzisiaj odbędą się tam mecze półfinałowe. W
jednej parze zagrają Serena Williams z Jeleną Jankovic, zaś w drugiej
Ana Ivanovic zmierzy się z Hiszpanką Martin Sanchez Maria Jose. Oba
pojedynki zapowiadają się niezwykle interesująco, na uwagę zasługuje
fakt, że do formy powracają obie serbskie tenisistki. Istnieje wielka
szansa, że to one zagrają w jutrzejszym finale. Mnie jednak bardziej
będzie interesować spotkanie pomiędzy Aną Ivanovic, a Hiszpanką.
Jeszcze przed turniejem, gdyby miało dojść do podobnego spotkania, bez
wahania postawiłbym na Martin Sanchez. Mało kto się jednak spodziewał
tego, że była liderka rankingu WTA nagle powróci do swojej dobrej,
skutecznej gry. Po niepowodzeniach w turniejach rozgrywanych w Ameryce i
Stuttgarcie i wygranym tylko jednym meczu ( dwukrotnie przegrała z
naszą Agnieszką Radwańską ), przyszedł czas na ziemię w Rzymie. I tutaj
forma Any eksplodowała. W pierwszej rundzie trafiła na niewygodną
rywalkę – Elene Vesninę, jednak poradziła sobie z nią bez problemu. Z
kolei w następnej rundzie za rywalkę miała Białorusinkę Azarenkę.
Bukmacherzy w tym spotkaniu skazywali Anę na porażkę, ta jednak,
zaskakując wszystkich pokonała wyżej notowaną rywalkę 6-4 6-4. O ile te
mecze nie wskazywały jeszcze na to, że Ana złapała zwyżkę formy, to już
kolejny mecz rozwiał wszelkie wątpliwości. 6-1 7-6 z Eleną Dementievą
mówi sam za siebie. Mogłem ten mecz oglądać i muszę przyznać, że gra
Serbki w wielu momentach przypominała tą za jej najlepszych czasów.
Niezwykle dobry serwis, mało popełnianych błędów, i co najważniejsze –
skuteczna gra. W ćwierćfinale było podobne. Naprzeciwko Any stanęła
Nadia Petrova. Skuteczna gra Serbki, błędy Rosjanki spowodowały, że ten
set zakończył się wynikiem 6-2. W kolejnym było już więcej walki, ale
ponownie górą była Ana – wynik 7-5. Jak widać drogę, jaką musiała
Ivanovic przejść do półfinału nie możemy zaliczyć do najłatwiejszych,
ba, stwierdziłbym nawet, że o trudniejszą drabinkę byłoby niezwykle
trudno.
Z kolei jeżeli chodzi o jej dzisiejszą rywalkę, to otwarcie trzeba
przyznać, że Serbka łatwej przeprawy mieć nie będzie, mimo to twierdzę,
że da radę Hiszpance. Trzeba zacząć od tego, że Martin Sanchez jest
urodzoną deblistką. Tylko w poprzednim roku wygrała aż 9 deblowych
turniejów. Doświadczenie zdobyte w podwójnej grze owocuje w turniejach
singlowych. Na początku kwietnia Hiszpanka rozegrała dobry turniej w
swoim kraju – w turnieju w Marbella. Awansowała tu do półfinału, gdzie
nie sprostała swojej koleżance Carli Suarez Navarro. Potem był średnio
udany turniej w Barcelonie, ale już w Rzymie Hiszpanka zaprezentowała na
tyle dobrą grę, aby awansować do półfinału. Największe problemy miała w
pierwszej rundzie, gdzie trafiła na Kudryavtseva. Potem dość
zaskakująco poradziła sobie z Włoszką Schiavone, by w kolejnej rundzie
pokonać Wozniackową. Tylko, że Dunka dalej zmaga się z problemami prawej
kostki, stąd ten wynik nie może być zaskoczeniem. Wczoraj Sanczez
pokonalą Safarową, 7-6 6-4. Najważniejsze przemyślenia jakie mnie
obecnie nachodzą odnośnie gry Sanchez to fakt, że ma stwarza dla swoich
rywalek liczne okazje do przełamania, w przeciwieństwie do Any Ivanovic.
O ile pierwszy serwis jest trafiony jest okej, gorzej jest już na pewno
z drugim podaniem. I te liczne drop shoty. Bywają zabójcze dla rywalek,
ale sądzę, że forma kondycyjna jaką przygotowała Ana pozwoli jej na to,
że Hiszpanka zrezygnuje z nich po kilku nieudanych próbach.
Reasumując. Forma jaką zaprezentowała dotychczas Serbka robi wrażenie. W
mojej opinii dużym błędem byłoby grać przeciwko Ivanovic. Hiszpanka
miała dużo gorszych momentów w swojej grze, ale największy problem jak
uż wspominałem ma z serwisem. Ana z pewnością wykorzystywać będzie
liczne okazje na odebranie jej serwisu. Naprawdę, sam osobiście jestem
zaskoczony grą 23 letniej zawodniczki. Po tym co pokazała we
wcześniejszym turnieju z Radwańską, nie liczyłem, że aż tak szybko
powróci do swojej gry, a tu proszę. Finał Ivanovic – Jankovic jest
całkiem możliwy, bo i Jelena jest faworytką w starciu z Sereną. Kurs na
Ane myślę przyzwoity. Zapraszam przed telewizory, bo może być to całkiem
fajne spotkanie.
Analiza by Fan1988
Źródło: www.bukosfera.pl





