- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowe
- Typ: 2
- Kurs: 1.58
- Stawka: 6/10
- Data rozpoczęcia: 31.05.2011 14:00
- Bukmacher: Pinnacle Sports
W ćwierćfinale turnieju kobiet w Paryżu Anastasia Pavlyuchenkova zmierzy się około godziny 14:00 z Francescą Schiavone.
Muszę przyznać, że ostatnie wyniki, ale przede wszystkim styl gry Włoszki zrobiły na mnie duże wrażenie. Jest w bardzo dobrej formie, co udowadnia na każdym kroku i myślę, że grając w ten sposób jest w stanie powtórzyć wyczyn sprzed roku. Oglądałem jej ostatnie spotkanie przeciwko Serbce - Jelenie Jankovic, w którym w pełni wykorzystała słabości swojej rywalki, zmuszała ją do biegania do trudnych, niewygodnych piłek, świetnie serwowała i nie miała problemów z zagrywaniem kończących piłek z forehandu. Schiavone bardzo dobrze porusza się po korcie, jest niską zawodniczką, ale to nie przeszkadza jej w serwowaniu i zagrywaniu asów. Widać gołym okiem spore zaangażowanie w mecz, jest głodna krwi i chce obronić tytuł, myślę, że jeśli zagra dzisiaj po raz kolejny na swoim optymalnym poziomie - nic nie stoi na przeszkodzie. Bałem się szczerze powiedziawszy o psychikę Włoszki, bowiem przed Roland Garros nie wyglądało to najlepiej, jednak jeśli chodzi o głowę, jest już wszystko w porządku.
Anastasia Pavlyuchenkova jest zawodniczką pochodzącą z Rosji, aktualnie sklasyfikowaną na 15 pozycji w rankingu WTA. Jest co prawda solidną zawodniczką, na którą trzeba uważać, bowiem dysponuje silnym serwisem i bardzo dobrym forehandem, jednak na cegłę jakoś nie bardzo mi ona pasuje. Waży sporo, wygląda nieco ociężale, nie porusza się najlepiej po korcie i z reguły ma problemy grając właśnie z tego typu zawodniczkami, co Francesca Schiavone, które potrafią zmieniać rytm gry. Nie chcę jej obrażać, jednak momentami wychodzi zdecydowanie brak inteligencji na korcie, raszuje zbyt często niezwykle trudne uderzenia - wygrała co prawda w ostatnim meczu z Verą Zvonarevą, jednak jak sama Rosjanka przyznała - zagrała jedynie na 50% swoich możliwości. Sam mecz wyglądał bardzo dziwnie, obie zawodniczki miały swoje wzloty i upadki, Pavlyuchenkova popełniała sporo niewymuszonych błędów, jednak pomimo tego zwyciężyła. Myślę, że na dzień dzisiejszy Francesca Schiavone jest w znacznie lepszej formie, ma ze względu na wcześniejsze porażki sporo do udowonienia nie tylko kibicom, ale także i samej sobie.http://www.bethub.pl/admin/News-0.dll





