- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: 1
- Kurs: 2.66
- Stawka: 1/10
- Data rozpoczęcia: 09.10.2011 07:00
- Bukmacher: Bwin
Jutro o godz. 7 w finale zawodów w Tokio Rafael Nadal spotka się z Andy Muraryem. Za faworyta jutrzejszej potyczki uchodzi Hiszpan. Patrząc na pozycję w rankingu i potencjał trudno się temu dziwić. To Nadal był też w ostatnim czasie dominatorem w tenisie i zdawał się odstawać od reszty stawki razem z Federerem o lata świetlne. W tym roku zarówno Hiszpana jak i Szwajcara przeskoczył niespodziewanie Novak Djokovic. Andy Murray pozostaje więc tym wiecznie czwartym. Z Nadalem ma też negatywne H2H (5:13), z czego gracz z Majorki wygrał ostatnie pięć spotkań, w tym cztery tegoroczne. Jutro sądzę jednak, że wygra Szkot.
Andy Murray sprawia na turnieju w Tokio lepsze wrażenie niż Nadal. Dziś pokonał Davida Ferrera w stosunku aż 6:2, 6:3, a dzień wcześniej będącego w Japoni w wielkiej formie jak za starych dobrych lat Davida Nalbadniana. Jedynie w pierwszej rundzie Szkot nieco musiał się pomęczyć z Marcosem Baghdatisem. Rafa Nadal choć nie miał w połowie tak dobrych rywali jak Murray w każdym ze spotkań z początku bardzo się męczył. Z Raoniciem Majorkańczyk pierwszego seta wygrał 7:5, z Giraldo 7:6, a ze słabszym od US Open Fishem 7:5. Dodatkowo należy pamiętać, że Nadal nie na wszystkie turnieje jest przygotowany na maksa. Cztery wygrane tegoroczne Hiszpana e Szkotem to zwycięstwa w trzech Wielkich Szlemach i jednym Mastersie. w "500" jeszcze nie grali, a w perspektywie są jeszcze przyszłotygodniowe zawody w Szanghaju. Dla Murraya zawody w Tokio więcej znaczą, będzie bardziej zmotywowany i jest lepiej przygotowany. Dlatego też myślę, że wygra.





