- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowo
- Typ: 1
- Kurs: 1.60
- Stawka: 4/10
- Data rozpoczęcia: 10.06.2011 13:30
- Bukmacher: Expekt
Wszyscy zastanawiali się jak na pierwszym turnieju po kontuzji na lubianej przez siebie nawierzchni zaprezentuje się Andy Roddick. Słynny Amerykanin, który zagrał przecież w finale Wimbledonu kapitalny mecz z Rogerem Federerem kończony na przewagi w piątym secie, ostatnio prezentował się mizernie, przegrywając nawet z Flavio Cipollą, a do tego doskwierała mu kontuzja ramienia i z tego powodu nie zagrał w Paryżu. Kto wie czy nie wyjdzie mu to na dobre bowiem na clayu zawsze grał słabo, a po odpoczynku może się przygotować do turnieju na trawie. W Londynie w dwóch pierwszych rundach trafił na bardzo dobrych rywali, bo Lopez i serwisman Anderson to groźni zawodnicy. Z Hiszpanem Roddick grał trzy sety, ale zakończył mecz w trzecim secie wygrywajac 6:4. Wygląda na to, że Amerykanin jest w dobrej formie, serwis pracuje jak zwykle, a do tego Roddick jest jednym z najlepszych graczy w tie-breakach.
Verdasco również wygrał w Londynie dwa mecze, ale rywali- mimo, że także o uznanych nazwiskach- miał jednak słabszych niż jego jutrzejszy rywal. Mahut grał z jakimś urazem zaś Nalbandian, którego Hiszpan pokonał w dwóch setach dopiero powrócił po dużo dłuższej niż Amerykanin kontuzji. Od dłuższego czasu Hiszpan gra zresztą słabiutko, bardziej snuje się po korcie niż gra i z pewnością nie przypomina gracza, któryjeszcze niedawno był groźny dla każdego. Na RG Hiszpan niespodziewanie odpadł z Ljubicicem, którego w ważnych turniejach można nazwać prawdziwym miernikiem formy jego rywali. Verdasco nie wygrał w nim nawet seta. Hiszpan ma bardzo niekorzystny bilans z Amerykaninem choć wygrał ostatni mecz w San Jose kiedy jeszcze był w dobrej formie. Niby wciąż nie wiadomo na co stać Roddicka, ale moim zdaniem powoli dochodzi on do solidnej gry, która go cechowała niemal zawsze. Dlatego też w starciu z niezwykle chimerycznym Hiszpanem postawię na siłę i precyzję serwisu Amerykanina.





