- Dyscyplina: Piłka nożna
- Rodzaj zakładu: 1x2
- Typ: 1
- Kurs: 1.75
- Stawka: 5/10
- Data rozpoczęcia: 17.04.2011 17:00
- Bukmacher: Bet365
Dzisiaj po godzinie 17:00 na stadionie Emirates Stadium Arsenal Londyn podejmował będzie Liverpool i jest to niewątpliwie najciekawsze spotkanie 33 kolejki angielskiej Premier League. Walka o mistrzostwo trwa i Arsenal wcale nie chce jej odpuszczać. Do liderującego ManU tracą siedem punktów, ale mają jedno spotkanie w zapasie. Co najważniejsze czeka ich bezpośrednie starcie z czerwonymi Diabłami i to będzie chyba najważniejsze spotkanie w sezonie.
Arsenal Londyn po rozegraniu 31 spotkań ma następujący bilans: 18-8-5. Zdobyte bramki: 62, stracone: 30. Lepszą obronę ma tylko Chelsea ,a lepszy atak tylko Manchester United. Jeżeli chodzi o spotkania u siebie to po 16 spotkaniach bilans 10-3-3. Arsenal od 14 spotkań jest niepokonany w lidze. Ostatnia porażka to przegrana właśnie z ManU 1:0 13 grudnia 2010 roku. Ostatni dwa spotkania u siebie to remisy i dziś podopieczni Wengera na pewno będą chcieli tą serię przełamać.
Liverpool po fatalnym początku sezonu i głośnych transferach zaczął w końcu grać ciekawy futbol. Aktualnie zajmują 6 lokatę z dorobkiem 48 punktów (14-6-12) i bilansem bramkowym 45:38. Spotkania na wyjeździe nie są ich mocną stroną tylko cztery wygrane na 16 spotkań wcale dobrze nie wróży. Jednak ważne jest to, że spotkania z ManU, Chelsea i ManCit wygrali – co pokazuje jaki mają naprawdę potencjał. Gdzieś czytałem, że piłkarzom Liverpoolu może dziś nie zależeć na zwycięstwie. Dlaczego? A to dlatego, że dzisiejsza porażka Arsenalu praktycznie uniemożliwi im zdobycie mistrza. A to oznacza Mistrza dla ManU – a tego nie chce Liverpool – ponieważ Manchester United prześcignie The Reds w liczbie zdobytych tytułów mistrza Anglii. Trochę naciągane – ale zobaczymy po meczu.
W dzisiejszym meczu do bramki Arsenalu szansę na powrót ma Wojciech Szczęsny, który pauzował ostatnio z powodu kontuzji palca. Arsene Wenger nie może skorzystać dziś z usług Bacary Sagna, Aarona Ramseya, Tomasa Rosicky, Manuela Almunii i Łukasza Fabiańskiego.
Skład Liverpool także jest znacznie uszczuplony. Dziś zabraknie Fabio Aurelio, Glena Johnsona, Martina Kelly'ego, Daniela Aggera i Stevena Gerrarda.
POLECAM WILANDER






Daremne spotkanie - nie będę tego komentował