- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 2drogowe
- Typ: 2
- Kurs: 1.88
- Stawka: 3/10
- Data rozpoczęcia: 23.05.2011 14:35
- Bukmacher: Unibet
Wczorajszy dzień nie wypadł mi najlepiej pod względem typerskim. Niby mało niespodzianek, ale pech chciał, że wybrałem akurat te spotkania, w których faworyci nie tyle co przegrali, ale zostali po prostu zmiażdżeni przez rywali (Gulbis, Mannarino). Dzisiaj mam wielką nadzieję będzie już znacznie lepiej. Bliżej przyjrzymy się pojedynkowi Portugalczyka Gila z Cypryjczykiem Baghdatisem. Kursy wyrównane, bukmacherzy mają ogromne problemy z przydzieleniem w tym spotkaniu któremuś zawodnikowi roli faworyta. Nie ma się czemu dziwić, szanse mniej więcej oceniam równo, z tą tylko różnicą, że już jakiś czas temu postanowiłem sobie, że nie postawie ani więcej na Marcosa. Popularny Bagieta jest naprawdę nieobliczalnym zawodnikiem, ciężko odgadnąć co tak naprawdę siedzi w jego głowie. Patrząc na jego ostatnie wyniki bałbym się zainwestować pieniądze w tak chimerycznego gracza. Jednym słowem można opisać grę Cypryjczyka - tragiedia.
Zdaję sobie sprawę, że Roland Garros to wielki turniej, na którym zazwyczaj każdy zawodnik spina się do maksimum. Formy jednak się nie oszuka, a tej Bagieta nie ma już od dłuższego czasu, można nawet powiedzieć, że wraz z rozpoczęciem się sezonu na mączce, Marcos stracił dużo ze swojej gry. W Monte Carlo przegrał ze Stepankiem. W Monachium udało mu się pokonać Benneteau, by w następnej ulec z Dimitrovem. Następnie porażki z Nadalem (tutaj akurat nie mógł paść żaden inny wynik), z Tsongą. W Nicei spotkał się ponownie z Benneteau, ale tym razem to Francuz wyszedł z pojedynku zwycięsko. Z kolei wyniki Gila mogą się bardziej podobać, tym bardziej, że Gil uwielbia grać na clayu. Najlepszy rezultat zanotował w Monte Carlo, gdzie po wyeliminowania Stakhovskiego, Mayera i Monfilsa doszedł do ćwierćfinału. Grał potem w challengerze, i turnieju w Estoril, gdzie nie sprostał Verdasco. Zaskakującej porażki doznał z Kubotem w eliminacjach do rzymskiego Mastersa. Z Polakiem przegrał także niedawno Kavcic, który zmiótł z kortu wczoraj Gulbisa, więc nie brałbym tego za zbyt dużą wyrocznię. Gil jak już wspominałem w tym okresie prezentuje się dużo lepiej od Bagiety. Mimo słabszych warunków na korcie potrafi uderzyć płasko, mocno piłkę, jest też dość szybki. Wątpię, aby Marcos nagle przypomniał sobie jak utrzymuje się piłkę w grze przez dłuższy czas aniżeli 5 odbić. Za niewielką stawkę można spróbować.





