- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: 1
- Kurs: 1.40
- Stawka: 1/10
- Data rozpoczęcia: 18.01.2012 09:00
- Bukmacher: Sportingbet
Do talentu Bernarda Tomica dłuższy czas nie byłem przekonany. Pomimo wyśmienitego występu na ubiegłorocznym Wimbledonie w dalszym ciągu pozostawałem wobec Australijczyka sceptyczny, wypominając co i rusz, brak powtarzalności wyników z tego turnieju. W trzech turniejach jakie Bernard rozegrał w tym roku pokazał na tyle dobry tenis, że zmuszony jestem odszczekiwać wszystkie złe rzeczy, jakimi przyozdobiłem Tomica.
Australijczyk najpierw z bardzo dobrej strony pokazał się w Brisbane, gdzie ograł m.in. Benneteau i Istomina, polegając dopiero w finale z Murrayem. W Kooyong Tomic po raz kolejny zadzwił świat - tym razem jednak w sposób totalny. Bernard wygrał bowiem zawody pokonując kolejno - uwaga - Berdycha, Monfilsa i Fisha. Na Australian w I rundzie też pokonał nie byle kogo, bo Fernando Verdasco w pięciosetowcu. Sam Querrey od ubiegłorocznego Australian jest natomiast na równi pochyłej, z której nie może wydostać się na prostą. Świetny jeszcze w 2010r. tenisista gra obecnie dobrze tylko w challengerach. W roku obecnym Sam przegrywał póki co z Hanescu i Harrisonem i wygrywał z Troickim i de Schepperem. Myślę, że Tomic w bieżącej formie to jednak przeciwnik za wysokich lotów dla Amerykanina.





