- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 2drogowe
- Typ: 2
- Kurs: 1.65
- Stawka: 8/10
- Data rozpoczęcia: 19.08.2011 19:05
- Bukmacher: Unibet
Próbuję sobie przypomnieć, kiedy po raz ostatni mieliśmy tak wysoki kurs na Nadala, nie licząc oczywiście spotkań przeciwko Federerowi, Djokovicowi czy tez Murrayowi. Trzeba korzystać bo więcej taka okazja może się nie powtórzyć. Fish jest mocny, to fakt. Seria trzech turniejów pod rząd, w których meldował się w finale robi naprawdę imponujące wrażenie. Poza tym zawsze Rybka przed własną publicznością wylewał litry potów, by osiągnąć jak najlepsze wyniki. Nie może zatem dziwić fakt, że i w tym roku zrobił sobie kolejny maratot przed US Open. Nie ma co liczyć na to, że Mardy odpuści. To nie jest ten typ zawodnika. Na pewno wyjdzie dzisiaj z zamiarem odprawienia byłego lidera rankingu ATP. Poza tym turniej w Cincinnati jest jednym z jego ulubionych. Mimo wszystko uważam, że i tak zwycięstko z dzisiejszego pojedynku wyjdzie Rafa.
O Hiszpanie można pisać w nieskończoność, dlatego skupię się tylko na ostatnich tygodniach. Rafa, jak to ma w zwyczaju po Wimbledonie zrobił sobie troszkę dłuższą przerwę. W Ameryce Północnej zameldował się dopiero na Mastersie w Montrealu. Tam jak wszyscy wiedzą sensacyjnie uległ Dodigowi. Takie mecze jednak się zdarzają, kiedy słabszy gracz rozgrywa po prostu mecz życia. Rafa miał pecha, że tym razem padło na niego, bo z formą, jaką tego wieczoru zaprezentował Dodig to prawdopodobnie przegrałby każdy, no może poza Djokovicem. Już w Stanach, w Cincinnati gra Nadala nieco się poprawiła. Zwycięstwo z Benkiem, i Verdasco. Oba dość wymęczone, szczególnie te wczorajsze z rodakiem, które na dobrą sprawę mogło również zakończyć się w drugą stronę. Co przemawia za Hiszpanem ? Po pierwsze, statystyka h2h. Ta jest okrutna dla Jankesa. 6-0 w bezpośrednich pojedynkach prowadzi Rafa. Poza tym, spójrzmy na graczy, których przez ostatnie tygodnie miał na rozkładzie Mardy. Mahut, Deverman, Isner, Harrison, Muller, Kunitsyn, Lopez, Wawrinka, Tipsarevic, Davidienko, Gasquet. Na mnie wrażenie robi jedynie zwycięstwo wczorajsze nad Francuzem. Z tych wyżej rozstawionych zawodników to pokonanie będącego dalej w poszukiwaniu formy Wawrinki, czy Lopeza, który zdecydowanie spuścił z tonu nie jest niczym nadzwyczajnym. Przegrał z Gulbisem i Djokovicem. Fish jest do pokonania. Rafa z meczu na mecz powinien mieć zwyżkę formy. Umie z nim grać. Nie przemawiają do mnie argumenty dotyczące staczania się Nadala. Kurs wysoki, a ja biorę go z pocałowaniem ręki.






staczac sie nie stacza, ale podam takie argumenty: 3 godziny 37 minut gry z Verdasco, potem debel (a wszystko to po kontuzji, gdzie Nadal niewiele gral, wpadka z Dodigiem), poparzenie i swietna forma Fisha. Chyba jednak nie warto ... ;) kolejny argument jest taki, ze Fish gral roku temu tu w finale, wiec ma do obrony sporo punktow. No i jeszcze jeden - gra przed wlasna publicznoscia, w Stanach gra najlepiej... dlugo mozna, by wymieniac ;)