- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: Wielodrogowe
- Typ: Gil 2:0; Hajek win
- Kurs: 7.15
- Stawka: 10/10
- Data rozpoczęcia: 29.07.2010 12:00
- Bukmacher: Bet365
Z nadzieją na lepszą przyszłość zwróciłem dziś uwagę na dwa spotkania tenisowe. Pierwszym jest mecz Frederico Gila z Yuriyem Schukinem w turnieju w Gstaadzie, drugim zaś potyczka Jana Hajka z Juergenem Melzerem w Umag.
Jeśli chodzi o spotkanie Austriaka z Czechem to moja argumentacja jest bardzo krótka. Po znakomitych zawodach Melzera w Hamburgu, gdzie lepszy okazał się w finale od niego dopiero Andrey Golubev austriacki tenisista ma prawo się czuć zmęczony. Niepisaną zasadą w tenisie jest to, że gracz który w poprzednich zawodach dochodzi co najmniej do finału, a później z marszu zaczyna następny turniej często odpada w pierwszej rundzie pierwszych rundach. W przypadku Melzera ta prawdiłowość się już sprawdzała. Hajek z kolei nie ma ostatnio na swoim koncie wybitnych osiągnięć, choć w kilku meczach zwłaszcza w pierwszej cześci sezonu prezentował się nieźle, ale jest graczem który jest w stanie wykorzystać niedyspozycję Melzera.
Gil i Schukin to są z kolei dwaj typowi challenegerowcy. Wyżej cenie bezsprzecznie Gila, który ostatnio wygrał challengera w Mediolanie. Gil ostatnio pokonał kilku całkiem dobrych graczy jak Starace czy Robredo. Znacznych wpadek raczej ostatnimi czasy nie odnotowywał. Schukin wygrał natomiast wczoraj z Golubevem, który był zmęczony po Hamburgu. Kazach jest zawodnikiem ambitnym i gra w dużej ilości turniejów. Czasem rozegra dobry turniej jak ten w Zagrzebiu, ale często kończy swój udział po porażkach z takimi tenisistami jak Schoorel czy Klizan. Sądzę, że na chwile obecną Portugalczyk to lepszy gracz, a że Gil ma taki swój urok, że wygrywa i przegrywa zazwyczaj zdecydowanie to stawiam na 2:0 dla niego.





