- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: 1
- Kurs: 1.60
- Stawka: 1/10
- Data rozpoczęcia: 01.02.2012 19:00
- Bukmacher: Expekt
O Ivanie Ljubicicu wyrażałem się ostatnimi czasy dość mocno krytycznie. Chorwat, o którym można byłoby pisać tomy z racji na niezwyczajny życiorys, od momentu narodzin dzieci jakby odstawił nieco w kąt tenis. Jego tak naprawdę dobre występy w 2011r., przypominające namiastkę wielkich umiejętności olbrzyma urodzonego w Banja Luka, były rzadkością. Ljubicic, poza wpadkami z Bubką i Lorenzim, nie przegrywał jednak z zawodnikami, których mozna zaklasyfikować do górnej średniej. Rok obecny, choć zaczęty od wtopy z Lukasem Lacko na Australian (nie te lata, nie ta kondycja, a po 2 setach było 2:0), że zostanie mimo wszystko utrzymany status quo, a na wtopę nie powinien sobie pozwolić zwłaszcza przed własną publiką w Zagrzebiu.
Rywal Ljubicicia, Michael Berrer, to zawodnik jeszcze nie średniego pułapu. Ostatnio Niemcowi dalej niz bliżej do tej średniej zresztą. Z tenisisty rangi ATP Tour Berrer staje się powoli challenegrowcem, którego serwis już nie razi piorunami jak kiedyś. Druga połowa w jego wykonaniu była tragiczna - 39 meczów w turniejach ATP i challengerach i 25 porażek. W roku obecnym zwyciestwa nad Gabashvilim i Dancevicem w Heilbronnn, ale i porażka 6:1, 6:4 z Stebe, którego wczoraj pokonał w Montpellier Mathieu, o którym z powodu kontuzji już świat dawno zdążył zapomnieć. Wczoraj pierwszy set z Chiudinellim to były męki, a Szwajcar jest w tak złej formie, że ledwo przeszedł Basica i de Voeasta w kwalifikacjach. A to nie wróży dobrze przed meczem z lepszym i grającym przed własną publicznością "Ljubą" nawet pomimo wczorajszych kłopotów z K. Beckiem.





