- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowe
- Typ: 2
- Kurs: 1.53
- Stawka: 4/10
- Data rozpoczęcia: 22.05.2011 15:00
- Bukmacher: 10Bet
Pora na pierwszą rundę tak długo wyczekiwanego przez wszystkich turnieju Roland Garros, w której Jan Hajek zmierzy się z Jo-Wilfriedem Tsongą około godziny 15:00.
W zeszłym sezonie w trakcie trwania Roland Garros Jo-Wilfried Tsonga miał ogromne problemy z kontuzją pleców, w wyniku której zmuszony był się wycofać podczas meczu z Rosjaninem - Mikhailem Youzhnym. Na szczęście z jego zdrowiem jest już zdecydowanie lepiej, odnosi coraz lepsze wyniki i czuję, że sprawi we Francji jakąś niespodziankę. W pierwszej rundzie trafił na będącego w przeciętnej formie Hajka, z którym nie sądzę, by mógł mieć jakiekolwiek problemy. Tsonga zaimponował mi świetną grą podczas turnieju w Madrycie, gołym okiem widać było olbrzymie zaangażowanie z jego strony, zagrywał mnóstwo kończących piłek, serwis funkcjonował jak należy. Cieszy również fakt, iż z jego backhandem również jest już znacznie lepiej, co prawda obiega od czasu do czasu na forehand, lub też slajsuje, jednak nie popełnia już tak dużej ilości błędów, momentami nawet posyła kończącą zza końcowej linii. W Rzymie bez problemu odprawił w pierwszej rundzie Marocsa Baghdatisa, niestety w kolejnej trafił na Rogera Federera, w meczu z którym pomimo porażki, uważam, że pokazał się z naprawdę niezłej strony. Z jego poruszaniem jest już o wiele lepiej, widać, że nabrał pewności siebie, tak więc nie sądzę, by taki grajek jak Hajek był mu w stanie dzisiaj zagrozić.
Jan Hajek aktualnie sklasyfikowany jest na dopiero 121 miejscu w światowym rankingu ATP. Czech najlepsze wyniki uzyskuje rzecz jasna na cegle, jednak najczęściej bierze udział w turniejach challengerowych. Nie jest w najlepszej formie o czym najlepiej świadczą jego ostatnie wyniki, porażki z takimi tenisistami jak Maxime Teixeira, Alessio Di Mauro, Simon Greul, czy też męczarnie z Zeballosem mówią same za siebie. Miał dosyć długą przerwę, nie występował w żadnym turnieju od około dwóch tygodni, tak więc nie wiadomo do końca w jakiej dzisiaj może być dyspozycji. Potrafi trzymać piłkę w korcie, od czasu do czasu zaatakować i podejść pod siatkę... jednak w meczu z piekielnie agresywnym, głodnym krwi Jo-Wilfriedem Tsongą to może być zdecydowanie za mało. Francuz walczy o każdą piłkę, nie odpuszcza ani na chwilę, z tego co widziałem w jego ostatnich meczach. Jest w świetnej formie, co powinien w dniu dzisiejszym wykorzystać, nie sądzę więc, by Czech był w stanie ugrać tutaj nawet seta. Typuję więc pewne zwycięstwo Francuza w trzech setach i szybki awans do kolejnej rundy.





