- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowe
- Typ: powyzej 3.5 seta
- Kurs: 1.53
- Stawka: 8/10
- Data rozpoczęcia: 24.05.2011 18:00
- Bukmacher: Bet365
W kolejnym dniu pierwszej rundy Roland Garros, Jeremy Chardy zmierzy się około godziny 18:00 z Grigorem Dimitrovem.
Grigor Dimitrov to nieźle zapowiadający się talent, któremu brakuje tylko i wyłącznie doświadczenia. Jest on przede wszystkim świetnie wyszkolony pod względem technicznym jak na swój młody wiek. Brakuje mu jednak nabrania doświadczenia, nieco lepszej psychiki przez którą bardzo często przegrywa w głupi sposób mecze. Zaczyna jednak coraz częściej brać udział w ważnych imprezach i bardzo się z tego powodu cieszę. Nie ma najmniejszych problemów w kwalifikacjach, jednak w turnieju głównym ma sporego pecha i z reguły trafia już na samym początku na wymagających przeciwników. Mam jednak nadzieję, że w końcu świetne występy podczas challengerów przełożą się na turnieje znacznie wyższej rangi, w których ewidentnie wychodzi brak ogrania. Przed Roland Garros Dimitrov miał dosyć długą przerwę, którą mam nadzieję, że bardzo dobrze wykorzystał. O tym, że możliwości ma ogromne wiedzą chyba wszyscy, potrafi sprawić niespodziankę w roli underdoga, zwłaszcza podczas tak ważnych turniejów, tak więc liczę na pełną mobilizację z jego strony.
Jeremy Chardy to kolejny utalentowany zawodnik, jednak nieco starszy, pochodzący z Francji. Pomimo warunków fizycznych i stylu gry, który sprzyja raczej dobrej grze na szybkich nawierzchniach, Chardy potrafi bardzo dobrze grać na cegle, co w zeszłym sezonie niejednokrotnie już udowadniał. Dysponuje piekielnie mocnym serwisem, zagrywa mnóstwo kończących piłek zwłaszcza z forehandu, często podchodzi pod siatkę, na której trzeba przyznać czuje się on bardzo dobrze. Niestety podobnie jak Grigor - Francuz miewa ogromne problemy z psychiką, która jest jego głównym i myślę, że jedynym problemem. Przegrywa mecze często w bardzo głupi sposób na własne życzenie, popełniając olbrzymie ilości niewymuszonych błędów, często "raszuje" niektóre uderzenia, które są zupełnie niepotrzebne w danym momencie. Nie jest w najlepszej formie, o czym świadczą ostatnie wyniki... porażki z takimi tenistami jak wracający po długiej przerwie Fernando Gonzalez, stary i obolały Marc Gicquel mówią chyba same za siebie. Jego atutem będzie z pewnością publiczność, jednak myślę, że możemy się tutaj spodziewać bardzo wyrównanego meczu, który powinien potrwać nieco dłużej niż 3 sety.





