- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: 1
- Kurs: 1.44
- Stawka: 1/10
- Data rozpoczęcia: 30.05.2011 11:00
- Bukmacher: Sportingbet
W 1/8 finału Roland Garros dojdzie do starcia pomiędzy dwoma zdeklarowanymi clayowcami, czyli Juanem Ignacio Chelą oraz Alejandro Fallą. Kolumbijczyk od zawsze na cegle osiąga dość pzywoite rezultaty, aczkolwiek nie jakieś wybitne. Tym większe więc było zaskoczenie chyba większości fanów tenisa, gdy Falla odprawiał z turnieju takich graczy jak Starace czy Mayer. Zwycięstwo nad Kubotem dla mnie taką dużą niespodzianką nie było, bo Łukasz ma to w sobie, że po osiągnięciu kankanowego apogeum spuszcza mocno z tonu. Cesarzowi trzeba jednak oddać to co cesarskie i za tegoroczne zwycięstwa we French Open należy się Falli duży splendor. Nie można jednak zapomnieć o kilku aspektach, które sprawiają, że w meczu z Chelą ciężko upatrywać w nim faworyta.
Po pierwsze, Argentyńczyk jest zawodnikiem bardziej wszechstronnym, dokładniejszym, spokojniejszym i co tu dużo pisać - lepszym niż Kolumbijczyk. Falla w tym sezonie grał do French Open słabo i przegrywał z większością zawodników, których Chela pokonałby z łatwością. Argentyńczyk też miał całkiem niedawno i swój kryzys, ale trwał on stosunkowo krótko i w maju prezentuje naprawdę solidny poziom, który zademonstrował nie tylko na kortach Rolanda Garrosa, ale i podczas Drużynowych Mistrzostwa Świata w Dusseldorfie oraz zawodów w Rzymie (m.in. zwycięstwa nad Kukuskhinem, Isnerem, Kohlschreiberem i Simonem). Wreszcie, dochodzi aspekt zmęczenia. Falla po trzech rundach kwalifikacyjnych i trzech rundach turnieju głównego nie będzie tak świeży jak Chela, który grał tylko trzy spotkania na French Open, przed którym grał w sumie bardziej dla zabawy w Dusseldorfie. Świeżość powinna być dodatkowym atutem Argentyńczyka, który mam nadzieję jutro wykorzysta.





