- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowe
- Typ: 1
- Kurs: 1.75
- Stawka: 6/10
- Data rozpoczęcia: 21.05.2011 14:00
- Bukmacher: Gamebookers
W kolejnym meczu turnieju w Dusseldorf, Juan Ignacio Chela zmierzy się około godziny 14:00 z Philippem Kohlschreiberem.
Faworytem tego spotkania według bukmacherów jest Argentyńczyk i w pełni się z ich opinią tym razem zgadzam. Juan miewał jakiś czas temu drobne kłopoty przegrywał sporo meczów z rzędu, nawet z przeciętnymi, znacznie niżej notowanymi rywalami. Od turnieju w Rzymie widać jednak znacznie lepszą grę z jego strony, co jest świetnym prognostykiem przed zbliżającym się wielkimi krokami Roland Garros (przypominam, że już jutro pierwsza runda). Na cegle Chela jest niezwykle trudnym, wymagającym rywalem, na którego zawsze trzeba uważać... wolna nawierzchnia w Dusseldorfie powinna sprzyjać jeszcze lepszej grze z jego strony. Jak dotąd nie stracił jeszcze ani jednego seta w meczach z takimi przeciwnikami jak Mikhail Kukushkin, Christian Lindell, czy też John Isner, którego po prostu ośmieszał w pierwszym secie. Argentyńczyk świetnie porusza się po korcie, jak na swój wzrost, potrafi bardzo długo trzymać piłkę w korcie, nieźle się ślizga... a w kluczowych momentach również można liczyć na efektowne, kończące zagranie, często z forehandu, na który Niemiec powinien uważać.
Philipp Kohlschreiber jest 27-letnim tenisistą pochodzącym z Niemiec, aktualnie sklasyfikowanym na 44 pozycji w światowym rankingu ATP, tuż za Juanem Ignacio Chelą. Na hardzie notuje nieco lepsze wyniki, aniżeli na cegle... choć pokazywał się już niejednokrotnie z niezłej strony na cegle, jednak nie w tym roku. W sezonie bieżącym jego wyniki na clay'u mówią same za siebie, w Monte Carlo odpadł już w drugiej rundzie, w Monachium po katastrofalnie słabym meczu musiał uznać wyższość Radka Stepanka. W Rzymie nie był w stanie powstrzymać Feliciano Lopeza, który na tak wolnej nawierzchni traci naprawdę sporo. W Dusseldorfie jak dotąd wygrał po przeciętnym meczu z Janko Tipsarevicem, następnie przegrał w trzech setach z Gimeno-Traverem, a wczoraj również po 3 setówce pokonał Mikhaila Youzhnego. Gdyby nie słabiutka gra Rosjanina w drugiej i trzeciej partii, myślę, że Niemiec zapewne by przegrał. Mikhail przed trzecim setem dowiedział się, że jego reprezentacja i tak nie ma już szans na awans do finału, tak więc nie miał już o co grać. Oglądałem ten mecz i muszę przyznać, że Kohlschreiber grał po prostu przeciętnie... popełniał sporo niewymuszonych błędów, serwis szwankował zwłaszcza na samym początku. Myślę, że z taką grą nie ma szans z rozpędzonym Argentyńczykiem, który w razie porażki Monaco z pewnością doprowadzi wówczas do wyrównania.






Strasznie mało dzieję się ostatnimi czasie na tym forum, nie potrzeba wam kogoś do pisania analiz? Jakby co mam trochę czasu i coś zawsze mogę skrobnąć. A co do typu, Chela będzie stał pod ścianą i da z siebie wszystko!