- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowe
- Typ: 2
- Kurs: 1.64
- Stawka: 7/10
- Data rozpoczęcia: 21.05.2011 12:00
- Bukmacher: Nordicbet
Pora na decydujące starcia w Drużynowych Mistrzostwach Świata, które odbywają się w Dusseldorfie. W pierwszym meczu reprezentant gospodarzy, Florian Mayer zmierzy się z Argentyńczykiem - Juanem Monaco.
Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu poziom gry na cegle Floriana cały czas robi na mnie spore wrażenie. Od zawsze twierdziłem, iż jest naprawdę solidnym zawodnikiem, jednak brakuje mu przede wszystkim regularności. Ze świetnej strony pokazał się jakiś czas temu w Monachium, gdzie grając przed własną publicznością awansował do finału, w którym dopiero po trzech setach przegrał z Nikolayem Davydenko, będącym w bardzo dobrej formie. W Rzymie natomiast dotarł aż do ćwierćfinału, pokonując po drodze takich zawodników jak Golubev, Melzer, czy też Juan Ignacio Chela. W Dusseldorfie natomiast w pierwszym spotkaniu sprawił niespodziankę pokonując zdecydowanie w dwóch setach (6:2, 6:2) Viktora Troickiego, a następnego dnia Marcela Granollers. Myślę, że wyniki mówią tutaj same za siebie, Niemiec jest w świetnej dyspozycji, co ostatnio pokazuje na każdym kroku. Jest niewygodnym rywalem ze względu na styl gry - lubi zmieniać rytm gry, bardzo często zagrywa kąśliwe slajsy, biega często pod siatkę, na której czuje się bardzo dobrze i w dodatku nieźle returnuje serwis. Niesiony dopingiem własnej publiczności myślę, że nie powinien w dniu dzisiejszym tego spotkania przegrać.
Juan Monaco jest generalnie zawodnikiem, na którego zawsze trzeba uważać zwłaszcza podczas meczów na clay'u, jednak wydaje mi się, że nadal brakuje mu bardzo dużo, by powrócić do swojej optymalnej formy. Porażek z takimi grajkami jak Vagnozzi, Lopez, czy też męczarnie z będącym w tragicznej formie Golubevem chyba nawet nie wymagają komentarza. Brakuje mi u Argentyńczyka tej zawziętości, zaangażowania w mecz, jakie zawsze prezentował. Kojarzy mi się z walczącym o praktycznie każdą piłkę zawodnikiem, który potrafi trzymać piłkę w korcie, jednak w trudnych momentach również zaatakować, głównie z forehandu. Tymczasem forehand nie funkcjonuje jak należy, nie wspominając o backhandzie, z którego popełnia sporo niewymuszonych błędów. Miewa poza tym spore problemy zarówno z utrzymaniem swojego serwisu, jak i z returnem podania mimo, iż gramy na clay'u. Za Florianem Mayerem przemawia znacznie większa ilość argumentów, tak więc myślę, że w dwóch setach powinien uporać się z będącym w przeciętnej formie Juanem Monaco.






W pierszym secie walka, Monaco dobrze trzymał podanie, w drugim na początku jakaś kontuzja dłoni i set zupełnie bez historii, zgodnie z przewidywaniami- szybkie i przyjemne 2-0:).
Wreszcie spoko typ:). Tez czuję gładkie 2-0 dla Niemca. Publiczność by go zjadła, gdyby przegrał i to by był praktycznie koniec nadziei dla nich, bo Chela dzis ogrywa Kohlschreibera:)!