- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: dwudrogowe
- Typ: 1
- Kurs: 1.45
- Stawka: 4/10
- Data rozpoczęcia: 09.06.2011 12:00
- Bukmacher: Bwin
Zaskakująco wysokim kursem na Australijczyka częstuje nas Bwin. Do Hewitta coraz bardziej pasują słowa słynnej piosenki Kabaretu Starszych Panów: "Już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu ciągle maj". Australijczyk nie gra już tak często, ale na zielonej trawce nadal jest groźny choć to co naprawdę w tej chwili potrafi ostatecznie nie zostało zweryfikowane na korcie przez Rogera Federera, który jak wiemy wycofał się z rywalizacji w Halle. W pierwszej rundy, z konieczności musiał więc Hewitt zagrać z Leonardo Mayera, którego odprawił gładko. Można narzekać na niestabilność Argentyńczyka, ale ostatnio wracał on do jako takiej formy, a Australijczyk nie pozostawił mu złudzeń tracąc zaledwie 5 gemów. Po kontuzji lewej kostki też nie widać już śladu. Myślę, że pod nieobecność wielkiego faworyta Lleyton pogra troszkę, być moze odpadnie z kimś solidnym, ale moim zdaniem nie w tej rundzie.
Zmierzy się bowiem z Włochem Andreasem Seppim, który skorzystał z prezentu jakim było wylosowanie Tommy'ego Haasa, który z pewnością parę lat temu łatwo ograłby Włocha. Teraz jednak sławny Niemiec dopiero wraca do grania na poziomie po długiej kontuzji i jeszcze nie do końca jest sobą co pokazał zresztą na RG gdzie pokonał go Turek Ilhan. Panowie zresztą w sumie mieli aż 21 okazji do przełamania się co nawet biorąc pod uwagę dystans trzech setów na trawie jest osiągnięciem niemałym. Nie muszę wyjaśniać, że akurat serwis to chyba najsłabsza broń Seppiego, który świetnie czuje się na clayu, na szybszych nawierzchniach traci większość ze swoich atutów. W zeszłym roku na trawie przegrywał z Tomicem, Marchenką i Kamke choć ograł w trzech setach Almagro co trochę jednak dziwi. Hewitt to jednak co najmniej dwie półki wyżej i myślę, że jutro się o tym przekonamy. 2:0 też bardzo możliwe.





