- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: Dubel
- Typ: Nalbandian & Mello
- Kurs: 2.20
- Stawka: 4/10
- Data rozpoczęcia: 12.03.2010 23:00
- Bukmacher: Doxxbet
Po wcześniejszych trafionych typach przyszła pora zagrać cos jeszcze. Kolejne podejście do zmagań na ATP Indian Wells. Tym razem postanowiłem zagrać Dubla i myślę, że ma spore szanse powodzenia.
Pierwsze spotkanie to pojedynek na który sporo osób się rzuciło. Koubek Stefan (AUT) kontra Nalbandian David (ARG). Niektórzy się dziwią dlaczego na Stefana taki wysoki kurs i grają go dosyć grubo. Moim jednak zdaniem bukmacherzy wiedzą co robią i słusznie upatrują faworyta w potężnym Argentyńczyku. Fakt faktem zmaga się on z kontuzjami – jednak gdyby nie był w stanie grać to pewnie by się wycofał. Moim zdaniem już najwyższy czas powrócić do bardzo dobrego tenisa w jego wykonaniu. Jak wiadomo jego mocną bronią jest serwis i na twardej na wierzchni daje mu to spory handicap.Austriak na karku ma już 33lata i ostatnio to pogrywa dobrze ale na Challengerach. Czasy kiedy plasował się w okolicach 20 miejsca rankingu minęły i to dekadę temu!! Kiedy ostatni raz go oglądałem to miał problem z przebiciem piłki przy własnym serwisie. Myślę, że Nalba mnie dziś nie zawiedzie i wszystkim tym, którzy w niego nie wierzą utrze nosa. Nie zapominajmy, że trzy lata temu Davis zajmował 3 miejsce w rankingu ATP i w tenisa niewątpliwie grac potrafi. W bezpośrednich pojedynkach także prowadzi David 2:1 –mecze te jednak odbyły bardzo dawno.
W drugim spotkaniu Argentyńczyk Horacio Zeballos zmierzy się z Brazylijczykiem Ricardo Mello. Co prawda Horacio ma przewagę jeżeli chodzi o warunki fizyczne – jednak technika jest po stronie Ricardo. Mello od początku gra bardzo ładnie. Pierwszy turniej w sezonie Sao Paulo i od razu wygrana. Potem kilka ciekawych wygranych spotkań między innymi z Pablo Cuevasem, Victorem Hanescu czy Thomazem Bellucci. Prawdą jest, że jednak lepiej czuje się na Clayu – ale dzisiaj to stawiam właśnie na niego. Horacio Zeballos jest kompletnie bez formy. Przegrywa prawie wszystko – z Kubotem w tym sezonie dwie porażki. Jedyne wygrane to pokonanie dziadziusia imieniu Carlos Moya – uważam, że warto właśnie taki dubelek pograć. Co prawda nie rozpisałem się za bardzo – ale czasu nagminnie brak.





