- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: 1
- Kurs: 1.40
- Stawka: 1/10
- Data rozpoczęcia: 30.01.2012 22:00
- Bukmacher: Betclic
Santiago Girlado dostał na Australian Open baty od Novaka Djokovica i pożegnał się z zawodami już po drugiej rundzie. W pierwszym secie pokazał mimo wszystko całkiem niezłą grę, a przecież hard nigdy nie należał do ulubionych nawierzchni Kolumbijczyka, który w roku ubiegłym poczynił niebywały postęp, a wyniki generowane zwłaszcza na początku ubiegłego roku były naprawdę bardzo dobre (mecze w w drugiej połowie roku były dobre). Generalnie, Santiago od kilku miesięcy prezentuje naprawdę przyzwoity poziom poniżej którego nie schodzi, a wątpię by miał z niego zejść na "swojej" cegle i to w starciu z Leonardo Mayerem.
Argentyńczyk onegdaj zapowiadał się na takiego średniego ceglistę. Obecnie wiadomo, że nic z tego nie będzie. Leo w challengerach jeszcze jakoś się spisuje (choć zdarzyło mu się pod koniec roku przegrać nawet z prawie 50-letnim Thomasem Musterem, który od swojego powrotu na korty przez półtora roku wygrał tylko trzy spotkania, a przegrał z 50). Rok bieżący Mayer zaczął od porażek z Benjaminem Mitchellem w Sydney i Felkiem Lopezem na Australian Open. Myślę, że Argentyńczykowi, któremu w roku 2010 ledwie dwa razy udało się przejść pierwszą rundę ATP bardzo jednak daleko w świetle obecnej dyspozycji do Santiago Giraldo, który w trzech tegorocznych turniejach przebił już ubiegłoroczne "osiągnięcie" Mayera.





