- Dyscyplina: Tenis
- Rodzaj zakładu: 12
- Typ: 1
- Kurs: 3.20
- Stawka: 10/10
- Data rozpoczęcia: 25.05.2011 11:00
- Bukmacher: Unibet
Jutro w drugiej rundzie turnieju kobiet Roland Garros dojdzie do konfrontacji pomiędzy dwoma Amerykankami - Varvarą Lepchenko i Bethanie Mattek-Sands. Faworyci upatrują faworytkę pojedynku w osobie Mattek-Sands i szczerze mówiąc to nawet im się specjalnie dziwię. Statystyki przemawiają bowiem w całości za Bethanie. Bardziej renomowana z Amerykanek prezentowała się w tym roku dość solidnie. Nawet niedawno odniosła kilka spektakularnych zwycięstw takich jak te w Madrycie ze Schiavone i Ivanovic. Bolesne porażki jak ta z Niculescu przytrafiały się Bethanie zdecydowanie rzadziej. Znane powiedzenie głosi jednak, że " jesteś tak dobry/dobra jak twój ostatni mecz", a ostatnie spotkanie w wykonaniu Mattek-Sands z Parrą Santonją było tak katastrofalne, że komentatorzy co chwila modlili się o rychłe jego zakończenie. Można by rzecz, że to przypadkowa zniżka formy i jutro Amerykanka może się otrząsnąć gdyby nie fakt, że w ostatnim meczu przed Roland Garros przegrała w dwóch gładkich setach z Gajdosovą, co chyba już jest bardzo wymowne.
Jutrzejsza przeciwniczka tj. Varvara Lepchenko w tym roku osiągała natomiast słabiutkie rezultaty. Amerykanka była ośmieszana w kwalifikacjach nawet przez takie tenisistki jak Sania Mirza, które nie zwykły ośmieszać przeciwniczek. W ubiegłotygodniowych zawodach w Brukseli Lepchenko pokazała jednak znamiona wielkiej formy. Z Caroline Wozniacki walczyła jak równy z równym i przegrała doprawdy nieznacznie (4:6, 6:7). Wczoraj natomiast meczem z Pennettą mnie zachwyciła. Choć generalnie, można zauważyć, że Włoszka której osobiście kibicuje, nie zagrała wielkiego spotkania to gra Lepchenko momentami budziła najszczerszy podziw, przede wszystkim żelazną konsekwencją w grze i małą ilością błędów. Jak Varvara zagra na podobnym poziomie jak z Flavią, a Bethanie jak z Arantxą to jestem przekonany, że to ona zejdzie z kortu jako zwyciężczyni.





