- Dyscyplina: Piłka nożna
- Rodzaj zakładu: 1X2
- Typ: 2
- Kurs: 1.75
- Stawka: 1/10
- Data rozpoczęcia: 17.08.2010 20:45
- Bukmacher: Expekt
Young Boys Berno stoi przed historyczną szansą wywalczenia sobie awansu do elitarnej Champions League. Na ostatniej przeszkodzie do tego wyczynu stoi jednak nie byle jaki przeciwnik, bo angielski Tottenham. Bardzo mnie ciekawi jak zaprezentują się Szwajcarzy na tle swojego rywala mając w pamięci wynik dwumeczu Young Boys z Fenerbahce. Ja podejrzewam, że piłkarze z Berna jednak zapłacą typowe frycowe w meczu z Tottenhamem.
Tottenham jest drużyną posiadającą znacznie większy potencjał kadrowy. Spośród Young Boys szerzej rozponawalny jest tylko David Degen. Słabymi zawodnikami wprawdzie nie są Moreno Costanzo, Henri Bienvenu czy Senad Lulic, ale porównanie ich z graczami pokroju Luki Modricia, Garetha Bale'a, Robbiego Keane'a czy Romana Pawljuczenki wypada zdecydowanie na korzyść ekipy z Londynu. Niemniej, zestawiając a następnie porównując ze sobą poszczególne formacje Young Boys i Fenerbahce wychodzi na to, ze szwajcarska drużyna nie miała prawa wygrać dwumeczu z teamem ze Stambułu. Stało się jednak inaczej, choć dużo było w tym przypadku. W meczu w Bernie, Fenerbahce dwukrotnie przecież obejmowało prowadzenie - w 5. i 42. min. Gola na 2:2 zdobył dla YBB wspomniany Costanzo dopiero w 89. min. W Stambule Young Boys wygrało 1:0, ale podobnie jak i w Bernie Turcy wydatnie sami do tego się przyczynili. W obu potyczkach Fenerbahce znaczną część meczu grało osłabione brakiem jednego gracza za otrzymane czerwone kartki. W pierwszym meczu nie popisał się Kazim Kazim, a w drugim Miroslav Skoch.
Tottenham w moim mniemaniu jest bardziej obliczalną i wyrachowaną drużyną niż Fenerbahce. Obserwując mecz z Manchesterem City nie sposób oprzeć się wrażeniu, że forma niektórych graczy jest jeszcze daleka od optymalnej, ale i w tym meczu tylko znakomicie dysponowany Joe Hart sprawił, że Manchester wywiózł z Londynu jeden punkt. Z rywalem pokroju Young Boys Tottenham powinien sobie więc poradzić zwłaszcza że YBB ma ostatnio kłopoty z osiąganiem dobrych rezultatów na własnym stadionie.





